15 Cze

Krzysztof Lisowski: Nowe morze

szliśmy długą ruchliwą aleją
w kierunku morza

jeszcze jednego morza w naszym życiu

palmy i platany bielały w skwarze

sklepy odbywały sjestę
tylko żaluzje i okiennice
pracowały z leniwą energią

najpierw poczuliśmy
wiatr i zapach horyzontu

czarny dym zwieńczony białą mewą

glony gnijące wodorosty
olej i smary promu
na Korsykę

tu zaczynało się Morze Tyrreńskie

jego ciemny grzbiet
falował rytmicznie

to też był
dom Boga

Livorno, marzec 2007