20 lip

Michał Jagiełło: Jaroslav Hašek – wydobyty

Dzięki Annie Dorocie Kamińskiej dotarło do nas dwadzieścia sześć krótkich tekstów Jaroslava Haška pochodzących z lat 1902-1921, podzielonych na Szkice z Tatr i Podhala, Szkice z Galicji, Szkice znad rosyjskiej granicy oraz Szkice ze świata wielkiej polityki. Tom może być traktowany jako przyczynek do recepcji autora Przygód dobrego wojaka Szwejka, które znamy w przekładzie Pawła Hulki-Laskowskiego, można jednak czytać te opowiastki bez wchodzenia w ich literackie walory, lecz jako pretekst do komentarzy o relacjach czesko-polskich i polsko-czeskich na przełomie XIX/XX wieku. Jak pisze Aleksander Kaczorowski w interesującym wstępie zatytułowanym Hašek w Galicji:

Read More →

20 lip

Karol Maliszewski: Głosy z pustki. Po to literatura

Nie wiem na razie, o co w niej chodzi, ale dobrze mi z tą książką. A nawet trudno mi się od niej oderwać. Już zupełnie zapomniałem, co to takiego magia bezinteresownej lektury, a tu masz (ta książka to Pornofonia Jacka Bieruta). Może nie do końca bezinteresowna, ale na pewno magia. Zaś co do interesu, to jakiś jego cień polegałby na tym, że gdyby Jacek zapytał mnie, co sądzę, to byłbym w stanie odpowiedzieć, albo odpowiedziałbym, że nie sądzę, bo jeszcze przeżywam. Ale to tylko cień. Bo tak naprawdę mogę się rozpłynąć przy lekturze bez napinania. Żadnych wystąpień przed kamerami nie będzie, żadnych recenzji. Tylko dla siebie w atmosferze intymności. Codziennie po kawałku, bo nie chcę, żeby za szybko się skończyło. Magia, intymność, może jeszcze transcendencja – same nadęte do nieprzytomności słowa. A ta książka jest przytomna i prosta. Jak droga do wolności. Read More →

20 lip

Bohdan Zadura. Wiersze wybrane

Ciągnie wilka do lasu
spośród rodzajów mądrości
na przykład takich jak mądrość ludowa
mądrość po szkodzie
najbardziej podejrzana wydaje mi się
mądrość natury

choć ewolucjonizm bardziej mnie przekonuje
niż kreacjonizm
(nawet w wersji inteligentnego projektu)
prawie codziennie gdy biorę żel
i maszynkę do golenia
myślę czy ludzkość kiedykolwiek
doczeka czasu gdy ta mądra natura
usunie zarost z twarzy mężczyzn
i włosy z łydek kobiet Read More →

20 lip

Stanisław Czerniak. Wiersze wybrane

Piramida
W pewnym wieku
w każdym śnie
może się pojawić ktoś,
kogo nie ma.

Głównym celem piramid było zagradzanie drogi
do cudzego snu, przecieranie szlaku
do nieba.

Lecz złamano pieczęcie, przesunięto głazy,
wtargnęli tam złodzieje, a potem turyści.

W Schronie Kafki zwierzę czuwa
w piramidzie sięgającej do Hadesu,
która kruszy się i pęka.
Złodziejem jest każdy szmer, wszystko może być turystą,
nawet własny byt, którego nie ma. Read More →

20 lip

Janusz Drzewucki Poezja, filozofia i erudycja

1.
Nie ukrywam: jestem pod wrażeniem studium krytycznoliterackiego Krzysztofa Derdowskiego o poezji Stanisława Czerniaka Mistyka, zwierzęta i koany. I to z kilku powodów. Po pierwsze – z uwagi na bohatera tej książki. Urodzony w 1948 roku Stanisław Czerniak nie jest pierwszoplanową postacią współczesnej literatury polskiej tak jak jego rówieśnicy, np. Stanisław Barańczak, Adam Zagajewski czy Stanisław Stabro – przedstawiciele pokolenia ’68, zwanego także generacją Nowej Fali – bądź Józef Baran lub Adam Ziemianin – członkowie polemicznej w stosunku do Nowej Fali (pod względem programowym i artystycznym) grupy poetyckiej Tylicz. Czerniak jest outsiderem, czy jak kto woli tzw. poetą osobnym, podobnie jak Bohdan Zadura i Bogusław Kierc, należący wszak do tego samego pokolenia. Tyle tylko, że Czerniak nigdy dotąd nie cieszył się ani takim rozgłosem, ani takim uznaniem jak Zadura i Kierc. Read More →

20 lip

Z pięciu minut wielki zamęt. Z wizytą u Krzysztofa Niewrzędy. Rozmawia Dorota Hoffmann

Nie spotkam się z Krzysztofem Niewrzędą gdzieś na mieście, jak to jest w zwyczaju w Berlinie. Nie widzimy się w kafejce, klubie ani też knajpie na rogu – odwiedzam autora w jego domu w dzielnicy Pankow, gdyż po operacji nogi lekarze polecili mu kilkutygodniowy bezruch.
Ze stacji Schönhauser Allee mam zaledwie dwa przystanki metrem. Kiedy „dwójka” nadjeżdża, wsiadam do najbliższego wagonu. Według rozkładu jazdy podróż powinna trwać pięć minut – pamięć podsuwa mi te historyczne pięć minut Niewrzędy, które przyniósł mu rok 2000 wraz z programem Polen 2000. W zbiorze esejów Czas przeprowadzki wspominał ten czas: Read More →