20 Lip

Numer 2/2014

CAŁY NUMER DO KUPIENIA W VIRTUALO (FORMAT PDF)

Janusz Drzewucki: Utwór na cztery ręce

DWUGŁOSY

  • Karol Maliszewski: Gdzie jest poezja?
  • Genowefa Jakubowska-Fijałkowska: Lustro | Melatonina | Mdłości | Dawca
  • Janusz Drzewucki: Poezja, filozofia i erudycja
  • Stanisław Czerniak: Piramida | Akt | Bezład | Wiersz (VIII) |Zima

PROZA

  • Paweł Potoroczyn: Encyklopedia umarłych (okładka) |Gr@f | Numer i liczby | All you need is love
  • Marek Ławrynowicz:Rusek
  • Ryszard Lenc: Po spektaklu
  • Łukasz Suskiewicz: Ubaw

POEZJA

  • Bohdan Zadura: Ciągnie wilka do lasu | Najgorsze minęło |       Australian Open | Z Afryki
  • Kazimierz Nowosielski: To jest to | Z Franza Kafki | W sztuce | Finis Poloniae | Miary i kary | Szczęście | Z dystychów | Oczekiwanie
  • Eda Ostrowska: Fragment samobójczego poematu Dwa Prometeusze

ESEJ

  • Michał Jagiełło: Jaroslav Hašek – wydobyty
  • Wojciech Kaliszewski: Nie zatrzymuj się, idź w górę

WYWIAD

  • Gdybym miał młotek. Z Mirosławem Tomaszewskim rozmawia Krystyna Chwin
  • Z pięciu minut wielki zamęt. Z wizytą u Krzysztofa Niewrzędy. Rozmawia Dorota Hoffmann

FELIETON

  • Jerzy Górzański: Zawsze będzie inaczej
  • Karol Maliszewski: Głosy z pustki. Po to literatura
  • Piotr Wojciechowski: Czas zatrzymany trybu domyślnego
  • Mirosław Bańko: Reguły i wyjątki

NOWE NAZWISKA

  • Grzegorz Janusz Ostrowski: Z zaścianka poezji | Surrealizm | * * * [imitacja] | Witraż
  • Daniel Łysek: Kloszard na telefon, bezdomny na zamówienie

GALERIA NA WYSPIE

  • Małgorzata Karolina Piekarska: Dla ludzi z wyobraźnią

PERYSKOP

RECENZJE

  • Maciej Duda: Porządki w heterotopii (Joanna Bator, Rekin z parku Yoyogi)
  • Przemysław Pieniążek: Ekspres(ja) reporterów (100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku pod red. Mariusza Szczygła)
  • Michał Piętniewicz: Na ratunek światu (Andrzej Stasiuk, Nie ma ekspresów przy żółtych drogach)
  • Jakub Skurtys: Meldunki pamięci (Maciej Robert, Księga Meldunkowa)
  • Magdalena Wojak: Słowo wystawione na próbę (Anna Augustyniak, Kochałam, kiedy odeszła)
  • Andrzej Samborski: Płacz nad mohyłą (Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Kochanka Norwida)
  • Janusz Drzewucki: Między nigdzie a wszędzie (Krzysztof Lisowski, Czarne notesy / Krzysztof Lisowski, Poematy i wiersze do czytania na głos)
  • Wojciech Kaliszewski: Miejsce, z którego widać najdalej (Grzegorz Łatuszyński, Na progu)
  • Marek Olszewski: Podawane dalej (Marian Pankowski, Nastka, śmiej się!)
  • Ryszard Kołodziej: Żyliśmy pięknem każdego dnia (Felicja Lilpop-Krance, Powroty)
  • Piotr Dobrołęcki: Marynarka z pamięci (Mirosław Tomaszewski, Marynarka)

KRONIKA

KRONIKA REGIONALNA

NASI AUTORZY

CYPEL

  • Dagmara Ciećwierska: Jak jeść w Londynie

Z notatnika Wyspiarza

  • Piotr Wojdat: Festiwal Primavera

 

20 Lip

Maciej Duda: Porządki w heterotopii

Joanna Bator, Rekin z parku Yoyogi. Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2014

Zbiory tekstów, opowiadań czy reportaży są niewdzięcznym tworem wydawniczym. Nie dość, że niedocenianym przez wydawców, to jeszcze często pomijane w omówieniach i opiniach recenzentów. Jeszcze gorzej, kiedy taki zbiór wydaje ceniony, czytany, nagradzany pisarz/pisarka – tak jak ma to miejsce w przypadku Rekina z parku Yoyogi Joanny Bator. Po jej powieściowej trylogii wielu czytelników i czytelniczek zachęconych historiami powołanymi do życia przez Bator z pewnością sięgnie po tom zbierający eseje i reportaże jej autorstwa, tak działa magia nazwiska na okładce.
Nie chcę w tym momencie być uszczypliwy czy ironiczny, nie czepiam się też mechanizmów wydawniczych, w końcu nie idzie o to, by udawać, że czyjaś książka nie jest czyjąś książką. Próbuję tylko zaznaczyć, że wydany w tym roku zbiór reportaży na temat Japonii, jej mieszkańców i kultury jest książką zupełnie inną niż trzy poprzednie publikacje autorki. Nie tylko dlatego, że poprzednie publikacje są pełnokrwistymi powieściami, a Rekin z parku Yoyogi jest zbiorem kilkustronicowych tekstów, które nie fundują nam tak zapadających w pamięć bohaterek jak poprzednie opowieści. Raczej dlatego, że język, do którego przyzwyczaiła nas pisarka, ulega zmianie. Wydaje się, że wybór struktury – krótkie teksty ułożone w trzy części – wyznacza tutaj zupełnie inne narzędzie opisu. Read More

20 Lip

Mirosław Bańko: Reguły i wyjątki

„Nie ma reguły bez wyjątku” – mówi przysłowie. Ciekawe, że ono też jest swego rodzaju regułą, a więc dopuszcza wyjątki. Jakie? Na przykład: „Suma trzech kątów trójkąta wynosi…”.  Ale też „Wszyscy rudzielcy są fałszywi, a wszystkie dziewczyny to dziwki”. Tego rodzaju „prawdy” są równie silne jak twierdzenia matematyki.
Stereotypy ułatwiają życie, dlatego tak trudno je zmienić. Przypuśćmy, że spotkaliśmy rudzielca, który okazał się szczery jak łza.  Nie będziemy z jego powodu zmieniać przekonań, za duży koszt, za mała korzyść. Łatwiej zakwestionować wyjątek: może ten rudzielec wcale nie jest tak rudy, na jakiego wygląda? Może to nie jest prawdziwy rudzielec? Prawdziwi rudzielcy są fałszywi. Zresztą nawet gdyby napotkany osobnik o szczerym usposobieniu był nieskazitelnie rudy i w rudości swej autentyczny, niepodrabiany, po prostu stuprocentowo ryży – to co z tego? Przecież „wyjątek potwierdza regułę”. Read More

20 Lip

Michał Jagiełło: Jaroslav Hašek – wydobyty

Dzięki Annie Dorocie Kamińskiej dotarło do nas dwadzieścia sześć krótkich tekstów Jaroslava Haška pochodzących z lat 1902-1921, podzielonych na Szkice z Tatr i Podhala, Szkice z Galicji, Szkice znad rosyjskiej granicy oraz Szkice ze świata wielkiej polityki. Tom może być traktowany jako przyczynek do recepcji autora Przygód dobrego wojaka Szwejka, które znamy w przekładzie Pawła Hulki-Laskowskiego, można jednak czytać te opowiastki bez wchodzenia w ich literackie walory, lecz jako pretekst do komentarzy o relacjach czesko-polskich i polsko-czeskich na przełomie XIX/XX wieku. Jak pisze Aleksander Kaczorowski w interesującym wstępie zatytułowanym Hašek w Galicji:

Read More

20 Lip

Karol Maliszewski: Głosy z pustki. Po to literatura

Nie wiem na razie, o co w niej chodzi, ale dobrze mi z tą książką. A nawet trudno mi się od niej oderwać. Już zupełnie zapomniałem, co to takiego magia bezinteresownej lektury, a tu masz (ta książka to Pornofonia Jacka Bieruta). Może nie do końca bezinteresowna, ale na pewno magia. Zaś co do interesu, to jakiś jego cień polegałby na tym, że gdyby Jacek zapytał mnie, co sądzę, to byłbym w stanie odpowiedzieć, albo odpowiedziałbym, że nie sądzę, bo jeszcze przeżywam. Ale to tylko cień. Bo tak naprawdę mogę się rozpłynąć przy lekturze bez napinania. Żadnych wystąpień przed kamerami nie będzie, żadnych recenzji. Tylko dla siebie w atmosferze intymności. Codziennie po kawałku, bo nie chcę, żeby za szybko się skończyło. Magia, intymność, może jeszcze transcendencja – same nadęte do nieprzytomności słowa. A ta książka jest przytomna i prosta. Jak droga do wolności. Read More

20 Lip

Bohdan Zadura. Wiersze wybrane

Ciągnie wilka do lasu
spośród rodzajów mądrości
na przykład takich jak mądrość ludowa
mądrość po szkodzie
najbardziej podejrzana wydaje mi się
mądrość natury

choć ewolucjonizm bardziej mnie przekonuje
niż kreacjonizm
(nawet w wersji inteligentnego projektu)
prawie codziennie gdy biorę żel
i maszynkę do golenia
myślę czy ludzkość kiedykolwiek
doczeka czasu gdy ta mądra natura
usunie zarost z twarzy mężczyzn
i włosy z łydek kobiet Read More