20 Lip

Stanisław Czerniak. Wiersze wybrane

Piramida
W pewnym wieku
w każdym śnie
może się pojawić ktoś,
kogo nie ma.

Głównym celem piramid było zagradzanie drogi
do cudzego snu, przecieranie szlaku
do nieba.

Lecz złamano pieczęcie, przesunięto głazy,
wtargnęli tam złodzieje, a potem turyści.

Schronie Kafki zwierzę czuwa
w piramidzie sięgającej do Hadesu,
która kruszy się i pęka.
Złodziejem jest każdy szmer, wszystko może być turystą,
nawet własny byt, którego nie ma. Read More

30 Mar

Teresa Tomsia. Wiersze wybrane

Dom za miastem
Dom za miastem ma swój urok –
przepastna zieleń, koncerty eko,
tu śmignie wiewiórka, w dali lisia kita;
sąsiadów z Edenu za gajem
można witać machnięciem ręki.
Ogrodzeni parkanem pod napięciem
przyjmujemy gości podobnych sobie,
zamówieni ogrodnicy strzygą trawę,
żywioł wszelki pnie się ku przyszłości –
i tylko kruszenie się skóry, jej umykanie
w głąb siebie: na szyi, przy uszach,
w kolanach już tak wyraźnie
widoczne przywołuje nas do powrotu
po ujawnionych śladach.
Poznań – Łódź, 2012 Read More

30 Mar

Maciej Cisło. Wiersze wybrane

Bogowie jak listowie
Bogowie jak listowie, liczne Jedno.
Jest i są, na imię mają Się i To.
To oni-ono robią, że się błyska,
Właśnie Się, że pociemniało, właśnie To,
Zagrzmiało i lunęło. Nie ona, on,
Lecz oni-ono. Język się nie myli.
Bogowie stwarzające, niszczycielskie,
Samosprzeczne, samo przez się. Jest i są.
Bogowie jak listowie, liczne Jedno. Read More

30 Mar

Mieczysław Machnicki. Wiersze wybrane

***
Zawsze kiedy nie zdążał ciągle był na przedzie
zanim zamknął walizkę czuł że pociąg jedzie

upychał jednak dalej ciężar za ciężarem
gdyby czegoś zapomniał nie jechałby dalej

bez szczoteczki do zębów stałby na rozjeździe
bez pasty do obuwia nie jechałby prędzej

więc dociskał kolanem aż minął granicę
kiedy nie mógł jej podnieść cel się zdał mu niczym

wyjmował po kolei lecz właśnie wysiadał
na najniższym peronie na wysokich gwiazdach Read More