John Ashbery: Nowy duch
Myślałem, że gdyby to wszystko dało się zapisać, byłby to jakiś sposób. A potem przyszło mi na myśl, że gdybym tak wszystko opuścił, byłby to inny, i prawdziwszy, sposób.
sprane morze
Kwiaty były.
To są przykłady opustek. Ale było nie było, wkrótce coś zajmuje ich miejsce. Nie sama prawda, być może, tylko — ty. Właśnie ty to zrobiłeś, dlatego jesteś prawdziwy. Lecz prawda niosła się dalej,
by podzielić wszystko.
Czyżbym już się obudził? Czy też to znowu jest sen? Jakaś inna postać snu? Nie ma profilu masa nadchodzących dni. Bezosobowych jak góry, których wierzchołki chowają się w chmurze. Środek podróży, przed odwróceniem klepsydry: miejsce idealnej ciszy. Read More