15 gru

Marek Czuku: 1979

poldek poszedł na studia żeby
nie iść do wojska tak naprawdę
to hoduje świnie i wyprawia teraz
huczne imieniny w hotelu światowit

na słowacji śpimy u cyganów i zdobywamy kolejne dwutysięczniki
poldek zapisał się do klubu
w siną dal i już dalej nie studiuje

15 gru

Marek Czuku: 1972

nie mam szczęścia do chomików
wcześnie tracę kubusia i skrzacika
mam za to suczkę papi z którą
chodzę do parku mickiewicza

grzybów było w tym roku w bród
robak myli się nam ze ślimakiem
a na rosyjskim śpiewamy
na prawa most na liewa most

za dziesięć lat uśpimy papi

15 gru

Marek Czuku: 1964

najbardziej nie lubię leżakowania
po obiedzie tata eli jest milicjantem

dziewczyny są takie dziwne
że wstydzę się do nich odezwać

za to mam kilku dobrych kolegów
ale najfajniejsza jest nasza pani

basia i stary tramwaj w ogródku

15 gru

Marek Czuku: 1962

dziadek wypisał mnie ze żłobka
bo się cały usmoliłem gdzie była

wtedy pani no gdzie dziadek
ma teraz przerwę w malowaniu

bo chałturzy w reklamie
zresztą co to za reklama

same wystawy sklepowe
na których bryluje serek

15 gru

Bartosz Suwiński: Sepia. Rozproszone (fragmenty)

* * *
Dzień sączy się jak poncz; światło przez dziury w firanie; światło rozlane w porach ściany. Nocą wychodzę na spacer: po kolana w mlecznordzawej poświacie, która gubi nas po kroku. Śnieg miękki jak głowa złożona w poduszkę. Poczucie nierealności wszystkiego. Latarnia ścięta mrozem jak wyrzut, niedający się spełnić w smutku. Read More

15 gru

Karen Kovacik: Piaskowe tornada

Dzisiaj, na trzydziesty dzień suszy,
mój pęcherz jest jak macica —
obrzękły, napięty, niczym żółta pięść,
nie ulży mu nawet sok żurawinowy.
Staję na co drugiej stacji benzynowej na I–80,
żeby upuścić parę kropel, czując się jak impotent,
jak monstrualny, bezskrzydły ptak z Eocenu,
siedem stóp wysoki, który, chociaż pełen siły, wyginął,
zdominowany przez szybkich, mięsożernych drapieżców. Read More