07 lip

Huldar Breiðfjörð: W samochodzie z R (fragmenty)

12.

Jedziemy dalej. Wszystko dookoła krzyczy: Patrz na mnie! Góry prężą się i walczą o naszą uwagę, doliny leżą na grzbiecie i przebierają nogami w nadziei, że ktoś je podrapie po brzuchu. Nie rusza nas to i jedziemy bez zatrzymywania. Przecież R nie fotografuje pejzaży.

13.

Czy fotografia łososia mówi coś o środowisku, w którym został przyłapany? Gdy tak siedziałem w samochodzie i gapiłem się na R, który robił zdjęcie strachowi na wróble w polu ziemniaków, zacząłem się zastanawiać, jaka Islandia trafi do tej książki. Na przykład R chce robić zdjęcia tylko wtedy, gdy jest pochmurno. Zamiast nowości, interesuje go to, co stare. A jeszcze lepiej, jakby było zepsute albo kompletnie zniszczone. Pewnie Islandia będzie na tych zdjęciach dość ponurym i obskurnym miejscem. Może to jest sposób na wpuszczenie kreacji do świata fotografii. To jest Islandia, jaką widzi fotograf R.

Read More

07 lip

Hermann Stefánsson: People are strange

Twierdzenie, że Islandię zamieszkują dwa narody, nie jest przesadą. Z jednej strony mamy mieszkańców Rejkjaviku, z drugiej ludzi prowincji. Obywatele wolnego miasta Rejkjavik z reguły postrzegają swych rodaków spoza stolicy jako dziwaków, a nawet swego rodzaju szaleńców. Ponad 200 000 z 320 000 Islandczyków mieszka w Rejkjaviku lub jego okolicach, a kraj wyraźnie rozwija się w kierunku modelu wolnego miasta z otaczającą je rozległą i rzadko zaludnioną prowincją. Mniej więcej w połowie dwudziestego wieku powstała teoria głosząca, że utrzymanie równowagi osadnictwa w kraju wymagałoby, aby połowa jego ludności żyła na wsi. Sprawy potoczyły się jednak inaczej. Lansowana polityka rozwoju regionalnego okazała się całkowitym fiaskiem. Jeśli obecny trend utrzyma się, to za dwadzieścia lat tylko niewielka liczba Islandczyków będzie żyła na wsi i w rozproszonych wioskach rybackich, a 80 % będzie mieszkało w Rejkjaviku i okolicach. Według najnowszych statystyk, w Islandii jest ok. 77 000 koni i 470 000 owiec. Tych ostatnich trzydzieści lat temu było milion sztuk. Tak więc wzrostowi liczby ludności w stolicy towarzyszy spadek pogłowia owiec. Choć ucieczka ze wsi nie jest niczym nowym – ludzie od dziesięcioleci porzucali swe gospodarstwa – zjawisko to jednak stopniowo się nasila.

W Rejkjaviku, gęstość zaludnienia wynosi 407 osób na kilometr kwadratowy. Innymi słowy, nie jest to zbyt gęsto zaludnione miasto. W jego granicach nie spotkamy raczej owcy ani konia, za to prawdopodobnie słyszalny będzie gwar rozmów, szum samochodów, śmiech dziecka. Nie trzeba iść daleko, by kogoś spotkać, chociażby kuzyna, gdyż wszyscy Islandczycy są spokrewnieni. Rejkjavik jest jak znaczek pocztowy na kopercie o powierzchni 100 000 kilometrów, jednak nikt nie zna danych adresata i nie wiadomo, kiedy zjawi się listonosz.

Read More