18 Sty

Miłosz Waligórski: PS

pamięci Zygmunta Haupta

Na niebie jaskółki i słońce płynęły na zachód, tam gdzie już gęstniały chmury. Pod taką wróżbą mierzyć wzrokiem na wschód, to jakby bez powiek obserwować przeszłość, sięgać na oślep za stopioną kliszę. Ale nie zmrużyłam oczu, nie zaćmiłam się. Piękna dziewięćdziesięcioletnia stałam w oknie – na parapecie zadzierały nosa moje lwipyszczki – i odważnie patrzyłam pod prąd zdarzeń, do cofniętych krajów.
– Ptaki znad Itaki – zrymowało mi się niespodziewanie i to było jak tąpnięcie. Tak, po żeńsku, rymował stary Saulius. Bezwiednie oddając się we władanie pogody, zstąpiłam w najgłębsze pokłady niepamięci. Oto wiatr – mimo stycznia ciepły i ożywczy, wprost uzdrawiający – razem z jaskółkami i słońcem przywiewał na myśl pierwsze wiosny mojego długiego życia, przejmował wczesną radością i wczesnymi smutkami. Read More

17 Sty

Małgorzata Karolina Piekarska: W świecie wyobraźni

Poznałam w swoim życiu wiele osób, które straciły wzrok i są lub były z tego powodu nieszczęśliwe. Znam też przypadki ludzi, którzy z powodu ślepoty odbierali sobie życie. Jeden z bardzo znanych polskich pisarzy wyskoczył przez okno, gdyż prawie nic już nie widział. Zostały po nim zapisane na kartce słowa o tym, że czarna plama na jego oku ma kształt naleśnika. Znałam też ludzi szczęśliwych, którym los zabierając wzrok dał inne dary. Read More

16 Sty

Poezja: Meta Kušar

przekład Katarina Šalamun Biedrzycka i Milosz Biedrzycki

Szeroka pieśń
Różowe chmury bledną ponad lipą.
Kolory w jednej chwili krzepną w noc, żar nie.
Na palenisku płomień,
w korzeniach dawny węgiel żarzy się.
Kiedy czeszę słowa, przeszywa mnie ich prąd.
Obejmuję cię i ledwie udaje mi się zbliżyć.
A co dopiero do Boga! Gdy jestem w lesie,
zaraz jest obiad. Kiedy nad morzem, zaraz zima.
Pożegnanie jest pierwszą gałązką ponownego spotkania.
Skąd wielkoduszność przy zamykaniu drzwi?
W gąszczu nocy zamykamy drzwi.
Dusza zna przebiegły śpiew.
A w nim mądrość i słodycz i iskra języka! Read More

16 Sty

Tym razem o Nowaczewskim. Felieton Karola Maliszewskiego

Artur Nowaczewski, poeta z plecakiem; niewiele trzeba, by nagle wyruszył w drogę i znalazł się na przykład w czeskich Jesionikach czy w bułgarskich Rodopach. W Bułgarii czuje się dobrze, zna język. Nauczył się go w Korei Północnej, gdzie przebywał w dzieciństwie z rodziną. Ojca skierowano tam na placówkę handlową. Artur wychowywał się w wielonarodowej gromadzie. Zaprzyjaźnił się z pewnym Bułgarem. O tym oraz innych przygodach można przeczytać we właśnie wydanej książce Dwa lata w Phenianie.
Ale wróćmy do wierszy. Nie tylko je od lat pisze, także analizuje jako adiunkt w Katedrze Teorii Literatury i Krytyki Artystycznej Uniwersytetu Gdańskiego. Wydał tomiki wierszy Commodore 64 (2005) i Elegia dla Iana Curtisa (2010), książki historycznoliterackie Trzy miasta trzy pokolenia (2006), Szlifibruki i flânerzy (2011) oraz Konfesja i tradycja: szkice o poezji polskiej po 1989 roku (2013). Jego wiersze były tłumaczone na języki angielski, czeski, niemiecki i turecki. Read More

16 Sty

Cień autora. Rozmowa z Leszkiem Kwiatkowskim, tłumaczem „Judasza” i innych powieści Amosa Oza

Czy Amos Oz dostanie Literacką Nagrodę Nobla? Tyle razy był już wymieniany wśród ewentualnych kandydatur…
Amos Oz twierdzi, że nie dostanie Nobla. Trudno zresztą określić, czym w istocie kieruje się Akademia Szwedzka. Wybory nie zawsze są oczywiste. Nie wynikają chyba z samej natury twórczości, nierzadko na werdykt rzutują względy polityczne. On sam powiedział, że nie będzie unieszczęśliwiony, gdy nie dostanie tej nagrody. Spotyka się z uznaniem rzesz czytelników, także różnych innych gremiów opiniujących, jest laureatem Nagrody Goethego, Księcia Asturii czy wysoko notowanej w Izraelu prestiżowej Nagrody Bialika. Zresztą jako pisarz, który nie dostałby Nagrody Nobla, też w dobrym towarzystwie się znajdzie.

Oczywiście, po tej stronie też jest wiele znakomitości. Masz z Amosem Ozem bezpośrednie relacje?
Gdy byłem w Izraelu, jeszcze przed jego przeprowadzką do Tel Awiwu, udało mi się odwiedzić go w owianym legendą domu na pustyni. Jak na kibucnika przystało… Read More