25 Paź

Janusz Drzewucki: Struktura niebytu

(Nad Iskrą buntu Stanisława Czerniaka)

1. Dawno nie czytałem tak zwartego treściowo i formalnie zbioru wierszy, tak czystego pod względem stylistycznym, niezwykle precyzyjnego w sensie językowym, zarówno poznawczym, jak i artystycznym, ściślej: ekspresyjnym. W trakcie lektury Iskry buntu Stanisława Czerniaka (Wydawnictwa Rolewski, Nowa Wieś nad Drwęcą k/ Torunia) raz i drugi złapałem się nawet na myśli, że nie ma w tych wierszach ani jednego zbędnego słowa, że każde słowo jest tutaj na swoim miejscu, że każde słowo waży tyle, ile powinno. Read More

23 Sie

Wojciech Kaliszewski: Kiedy liście ruszają

Posłowie do wyboru wierszy Radomira Andricia „Na błyszczącym ostrzu” w przekładzie Grzegorza Łatuszyńskiego. Wybór ukaże się nakładem Wydawnictwa Agawa.

Wiersze Radomira Andricia powstają, rozwijają się i trwają w tonacji niezwykle silnej, czystej i wznoszącej się śmiałą kadencją. Odzywa się w nich echo pradawnych okrzyków zachwytu i przerażenia, które ludziom towarzyszyły o różnych porach dnia, kiedy przemierzając nieznany im jeszcze dziwny i tajemniczy świat, opowiadali o nim pieśnią. W tej mocnej, jakby z kamiennych źródeł wytoczonej artykulacji kształtowały się podstawowe pytania, które człowiek – zadziwiony różnorodnością zmiennością świata – zadawał najpierw sam sobie, a potem innym. Read More

16 Cze

Wojciech Kaliszewski: Zapisane w drodze

Najważniejszą metonimią, która pozwala Jerzemu Górzańskiemu błyskawicznie uchwycić we właściwej proporcji to, co łączy człowieka ze światem, jest but. But to coś, co przylega w sposób arcydoskonały do ludzkiej stopy a jednocześnie przystając do samej ziemi, odstaje od niej. To realny i nierealny jednocześnie nośnik ruchu dosłownego i wyobraźniowego w najpełniejszej i najbardziej finezyjnej formie.
To on – powiada poeta – prowadzi nas drogami i bezdrożami, odczytuje bezpośrednio znaki na rzeczywistych i nierzeczywistych mapach, pokonuje wzniesienia i doliny, on wypowiada wojnę granicznym zasiekom. Read More

22 Paź

Wojciech Kaliszewski: Być w środku źrenicy

Pisanie wierszy wymaga ogromnej siły. To jest naprawdę ciężka praca, przypominająca walkę ze skutkami potężnego kataklizmu. Pisanie wierszy to przecież nic innego jak dramatyczne wydobywanie czasu przeszłego spod zwałów bezkształtnej teraźniejszości. Kto poza poetą pamięta o wdeptanych w potok czasu śladach i o delikatnych znakach zapytania znaczących najważniejsze w życiu dialogi? Kto poza nim zapuszcza się w rejony, w których zwykła pamięć nie rozpoznaje już swoich młodzieńczych kształtów? Poeta gotowy jest podjąć to ryzyko bez obietnicy zwycięstwa. Uzbrojony tylko w słowo staje naprzeciwko niemej, czasochłonnej skorupy. Potem na ułomkach powstałego z niej gruzowiska będzie doskonalił swoją wyobraźnię. Read More

20 Lip

Michał Jagiełło: Jaroslav Hašek – wydobyty

Dzięki Annie Dorocie Kamińskiej dotarło do nas dwadzieścia sześć krótkich tekstów Jaroslava Haška pochodzących z lat 1902-1921, podzielonych na Szkice z Tatr i Podhala, Szkice z Galicji, Szkice znad rosyjskiej granicy oraz Szkice ze świata wielkiej polityki. Tom może być traktowany jako przyczynek do recepcji autora Przygód dobrego wojaka Szwejka, które znamy w przekładzie Pawła Hulki-Laskowskiego, można jednak czytać te opowiastki bez wchodzenia w ich literackie walory, lecz jako pretekst do komentarzy o relacjach czesko-polskich i polsko-czeskich na przełomie XIX/XX wieku. Jak pisze Aleksander Kaczorowski w interesującym wstępie zatytułowanym Hašek w Galicji:

Read More

08 Maj

Monika Małkowska: Niech sczezną krytycy!

1.
Najpierw tytułem wyjaśnienia tytułu. Oczywiście, chodzi o parafrazę nazwy słynnego spektaklu Tadeusza Kantora Niech sczezną artyści! (premiera w 1985 roku). Oto, jak on sam się tłumaczył: „Wszystko, co tworzyłem dotychczas, miało zawsze cechę wyznania. Wyznania stawały się coraz bardziej osobiste. Wyznania, aby ocalić przez zapomnieniem. Wyznanie nostalgii, tęsknoty za powrotem do lat dzieciństwa, aby ocalić ten szczęśliwy czas klasy szkolnej. Później, aby ocalić swój pokój dzieciństwa, utrwalić, wplątać w wielką i duchową historię naszej kultury. A potem to ciągłe pragnienie i marzenie i wola, by twórczość była wolna, podległa tylko mnie, moim słabościom, szaleństwom, chorobom, moim klęskom, mojej samotności…”. Read More

30 Mar

Teresa Tomsia: Domowe nostalgie

Ciepło domostwa zapamiętane w pierwszych latach życia daje poczucie trwania we właściwym miejscu i czasie, a łagodne przemijanie z nadzieją na jutro bywa nieocenionym darem, gdy pamiętamy o nietrwałości istnienia. Mit rodzinnego stołu ze światłem wigilijnej świecy pomaga zachować więzi z bliskimi, wzmacnia charakter i styl dawnego gospodarstwa. Obrazek z dzieciństwa na przedmieściu pomorskiego miasteczka, gdy rano wchodzę w słoneczne podwórze – z widokiem na pompę i klomby nasturcji – wyprowadzał mnie wielokrotnie z zawiłych późniejszych ścieżek.
Niekiedy, zanim wyruszę poza dom, przystaję na chwilę przed wejściowymi drzwiami do klatki schodowej i spoglądam na pusty jeszcze o tej porze plac zabaw – w grudniu, jak teraz, pokryty brudnym śniegiem, a niedawno czerwony od rozdeptanych owoców jarzębin. Koi mnie widok cichego skrawka naszego blokowego podwórka pod telewizyjną wieżą z kilkoma metrami żywopłotu i kępką młodych drzew. Nieodmiennie wydaje mi się, że nagle pośrodku uśpionego pejzażu coś się poruszy – i że to będzie postać przyjaciela ciągnącego za sobą walizkę na kółkach. Jego odwiedziny niosą przedsmak świątecznych przygotowań i niezależnie od tego, czy zostaje dłużej, czy wpada na krótko w drodze do kogoś innego, nasz dom rozjaśnia się jego obecnością. Read More