15 Cze

Numer 2/2007

WYWIAD

POEZJA

PROZA

ESEJ

REPORTAŻ

NOWE NAZWISKA

GALERIA NA WYSPIE

FELIETON

RECENZJE

KRONIKA

NASI AUTORZY

CYPEL – DODATEK ALTERNATYWNY

15 Cze

Wojciech Kaliszewski: Potęga nieświata

Krzysztof Lisowski, Niewiedza, Wydawnictwo Tlön Uqbar, Kraków 2007

Krzysztof Lisowski zatytułował swój najnowszy tom wierszy jednym, ale jakże znaczącym słowem: „Niewiedza”. Łączy ono bardzo osobistą, podmiotową tonację określającą perspektywy poznawcze bohatera z  wyrazistą kategorią oddzielającą to, co w historii jasne od tego, co ukryte i niewiadome dla człowieka. Ale to nie wszystko. Poza filozoficznym sensem tytułowe słowo jest autokomentarzem narzucającym dystans do poetyckiego przesłania zebranych w tomiku wierszy. To chwyt, skonstruowany przez zaprzeczenie, zdejmujący z bohatera – i także z poety – ciężar porządkowania świata. Read More

15 Cze

Adrian Sinkowski: Na rogatkach poznania

Dariusz Sośnicki, Folia na wietrze, Biuro Literackie, Wrocław 2007

Dariusz Sośnicki pisał ostatni tomik „Skandynawskie lato”, mając w dorobku trzy książki poetyckie. Tomik ów czytałem – inaczej niż mam w zwyczaju – trzy, może cztery razy i wciąż czuję, że nie dość dużo, że dalej pozostaje zagadką, której rozwiązanie nie jest ani oczywiste, ani rozstrzygnięte na zawsze. Na kartach zbioru, gdzie sąsiadowały z powodzeniem wiersze powściągliwe i pełne ironii, długie i rymowane obok krótkich, niemal pojedynczych wersów, nietrudno było dostrzec motywy właściwe poznańskiemu poecie (pościel, autobus, czajnik), co stanowi, zaskakujący skądinąd, porządek książki. A sprawdza się również na poziomie wiersza, gdzie pełni funkcję – jako rekwizyt – porządku czysto formalnego, pomaga więc w pisaniu tak, jak pomagają strofa, wers lub zdanie. Read More

15 Cze

Wacław Holewiński: Warszawscy jakobini

Jarosław Marek Rymkiewicz – „Wieszanie”, Wydawnictwo Sic!, Warszawa 2007

„Wieszanie” Jarosława Marka Rymkiewicza jest książką zadziwiającą. Znakomity poeta (ale i eseista) wziął się za bary z naszym narodowym charakterem. Tak, tak – wbrew temu, co napisał w nocie odautorskiej, to nie jest, albo inaczej, to nie jest tylko, książka o naszej historii. A jej odbiorcą z całą pewnością nie powinni się stać tylko „miłośnicy historii ojczystej” – tacy „którzy lubią czytać o tym, jak wyglądało życie polskie w dawnych czasach i jak żyli nasi przodkowie…”. Read More

15 Cze

The best of You Tube

Na początku były sanie, potem wymyślono koło, wreszcie ludzie zaczęli budować szalone wehikuły… Filmów pokazujących te ostatnie, jest na YouTube bardzo dużo. Przykładem może być filmik: “Theo Jansen’s mutant machines” zamieszczony przez matyohimzes. Autor powiedzenia: “potrzeba jest matką wynalazku”, z pewnością zastanowiłby się nad jego słusznością widząc owe wytwory ludzkiej pomysłowości. Cóż więc je zrodziło? Może maszyny, dzięki którym człowiek produkuje więcej jedzenia niż jest w stanie zjeść, przez co cierpi na nadmiar wolnego czasu? Może chodzi o sławę, może o pieniądze? Trudno powiedzieć. Ale popatrzeć można. Read More

15 Cze

VLEPVYVIAD

Bohater: V Ziutek – vlepkarz, dziennikarz muzyczny, inicjator zorganizowania wystawy pt. „Vlepka Ludowa Sztuka Miejska” w warszawskiej galerii Zoya – www.zoya.art.pl
Czas i miejsce akcji: Galeria Zoya, podczas wystawy.

Skąd pomysł, by zrobić wystawę pod takim hasłem?
Jako że vlepka jest rodzajem współczesnego folkloru miejskiego. Jest charakterystyczna dla blokowisk, podkreśla pewną anonimowość ludzi, którzy w tych blokach mieszkają i jest tworzona przez osoby, które nie mają papierów ukończenia uczelni artystycznych. Większość z nich robi to od serducha, w bardziej lub mniej koślawy sposób, ale szczerze i z przekazem wymyślonym we własnej głowie, czasem bardziej topornym, czasem mniej… Moim zdaniem jest to trochę analogiczne do działań twórców ludowych, którzy swoje zawody, mają swoje rodziny, mają swoje życie, ale mają również potrzebę rzeźbienia świątków. Tak samo jest z vlepkarzami. To jest chęć wypowiedzi. Pewno, że człowiek na wsi ma troszkę inne potrzeby, trochę inaczej myśli, więc inne rzeczy tworzy. Vlepkarz żyje w mieście. Tak jak muzyka ludowa charakterystyczna jest dla regionu, w którym powstaje, tak folklor miejski porusza sprawy związane z życiem w mieście. Read More

15 Cze

Paweł Dunin-Wąsowicz: Dwie pieczenie nad jednym gazem

Kiedy pięć lat temu nikomu prawie nieznana Dorota Masłowska przysyłała mi w odcinkach coś co przyjęło nazwę „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną”, w pewnym momencie okazało się, że autorka zapragnęła wprowadzić karykaturę samej siebie do akcji powieści – nieudaną maturzystkę Masłoską (bez w w nazwisku), którą zatrudniono jako protokolantkę na posterunku policji, albowiem wykazywała poważne ciągoty do pisania. Końcówka powieści to swoista walka między narratorem Silnym a ową Masłoską o władzę nad akcją. On ją nieustannie poniża, a ona odłącza go od aparatury powstrzymującej życie. Read More